Siemanko!
Miną równo tydzień odkąd pisałam ostatnio. Uuu. Myślałam, że mniej. Jak ten czas leci...
Ale - w zamian za dłuuugie oczekiwanie - ilustrejszyn! (Właśnie, zaczęłam spikingować po ingliszu, ale to potem)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ramona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ramona. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 24 marca 2013
niedziela, 17 marca 2013
71.30.31 - Ramona - Ktoś z Gdzieś
Hejo!!
Wszystkiego Najlepszego!!
A z jakiej okazji?
Dziś mamy Dzień Świętego Patryka - Dzień Irlandii - Dzień Zieleni, jak ja go nazywam! Dlatego na dzisiejszy wpisik... Zieloniutko!
Super!
Obudziłam się dzisiaj cała w skowronkach i zaczęłam skakać po moich łóżkach wte i we wte w radości, że to już dziś. Potem ubrałam cała na zielono (poza szarą bluzką z burym kotem o Zielonych oczach) i ruszyłam do Loli. A tam...
Wszystkiego Najlepszego!!
A z jakiej okazji?
Dziś mamy Dzień Świętego Patryka - Dzień Irlandii - Dzień Zieleni, jak ja go nazywam! Dlatego na dzisiejszy wpisik... Zieloniutko!
Super!
Obudziłam się dzisiaj cała w skowronkach i zaczęłam skakać po moich łóżkach wte i we wte w radości, że to już dziś. Potem ubrałam cała na zielono (poza szarą bluzką z burym kotem o Zielonych oczach) i ruszyłam do Loli. A tam...
środa, 13 marca 2013
poniedziałek, 11 marca 2013
11.30.31 - Ramona - Ktoś z Gdzieś
Hej!
Przepraszam was kochani Komentatorzy, że tak długo mnie nie było. To wszystko wina Loli, od razu tak powiem. Bo to ona zabrała mi Dziennik.
Przepraszam was kochani Komentatorzy, że tak długo mnie nie było. To wszystko wina Loli, od razu tak powiem. Bo to ona zabrała mi Dziennik.
poniedziałek, 25 lutego 2013
52.20.31 - Ramona - Ktoś z Gdzieś
O Mamuniu!
Jak się zapuściłam!
Ale to wszystko, przez Lolę... I Alfreda...
To było tak.
Przychodzę sobie do Loli, a tam znowu siedzi Alfred!
- Siema-aaaaah! - zawarknął gdy weszłam
Odpowiedziałam mu nieudolnie próbując powtórzyć jego niemożliwy do powtórzenia odgłos. Lola tylko machnęła ręką.
- Dziś spróbujemy nauczyć cię historii. A nóż-widelec okaże się, że przypomnienie ci dawniejszej historii przypomni ci twoją własną?
Jak się zapuściłam!
Ale to wszystko, przez Lolę... I Alfreda...
To było tak.
Przychodzę sobie do Loli, a tam znowu siedzi Alfred!
- Siema-aaaaah! - zawarknął gdy weszłam
Odpowiedziałam mu nieudolnie próbując powtórzyć jego niemożliwy do powtórzenia odgłos. Lola tylko machnęła ręką.
- Dziś spróbujemy nauczyć cię historii. A nóż-widelec okaże się, że przypomnienie ci dawniejszej historii przypomni ci twoją własną?
wtorek, 19 lutego 2013
Ramona - Ktoś z Gdzieś - 91.20.31
Hej!
Lola mnie jednak chyba nie zabije. Powiedziała mi, że za bardzo się przykładam do tego codziennego pisania. Że to "wcale nie popsuje jej wyników istotnie ważnych bardzo badań". Ale i tak mam pisać, jk tylko zdarzy się coś bardziej ciekawego.
Przez ostatnie dwa dni - nudy... Dopiero dziś było super!
Lola mnie jednak chyba nie zabije. Powiedziała mi, że za bardzo się przykładam do tego codziennego pisania. Że to "wcale nie popsuje jej wyników istotnie ważnych bardzo badań". Ale i tak mam pisać, jk tylko zdarzy się coś bardziej ciekawego.
Przez ostatnie dwa dni - nudy... Dopiero dziś było super!
sobota, 16 lutego 2013
Ramona - Ktoś z Gdzieś - 61.20.31
I znowu dwa dni...
Wybacz Lola, ale wczoraj naprawdę nic ciekawego się nie działo.
Ale za to dzisiaj...
WOW!
Dzisiaj normalnie poszłam na spotkanie z Lolą. Tak myślałam. W każdym razie gdy weszłam do jej gabinetu zobaczyłam...
Stojącego obok niej jakiegoś czarnego faceta!
Przez "czarnego" nie mam na myśli czarnoskórego - ten gość był kolorystycznym przeciwieństwem Loli! Wszystko miał czarne - włosy, oczy, ubranie, łańcuchy wiszące przy ubraniu, pełne kolców pasy i gitarę! Tak miał gitarę! Ale jaką! Pełną błyskawic, kolców jak w paskach i różnych innych metalowych rzeczy!
I tak stał obok delikatnej Białej Loli.
Wybacz Lola, ale wczoraj naprawdę nic ciekawego się nie działo.
Ale za to dzisiaj...
WOW!
Dzisiaj normalnie poszłam na spotkanie z Lolą. Tak myślałam. W każdym razie gdy weszłam do jej gabinetu zobaczyłam...
Stojącego obok niej jakiegoś czarnego faceta!
Przez "czarnego" nie mam na myśli czarnoskórego - ten gość był kolorystycznym przeciwieństwem Loli! Wszystko miał czarne - włosy, oczy, ubranie, łańcuchy wiszące przy ubraniu, pełne kolców pasy i gitarę! Tak miał gitarę! Ale jaką! Pełną błyskawic, kolców jak w paskach i różnych innych metalowych rzeczy!
I tak stał obok delikatnej Białej Loli.
czwartek, 14 lutego 2013
Ramona - Ktoś z Gdzieś - 41.20.31
O MATKO!!
Po pierwsze O MATKO: miałam pisać codziennie! Lola mnie zabije... Ale to mój najmniejszy problem.
Większy, to drugie O MATKO!: w dzienniku pojawiły mi się jakieś teksty, których nie pisałam! Z małym dopiskiem - komentarz. Nie rozumiem tego... Ale przecztałam.
Po pierwsze O MATKO: miałam pisać codziennie! Lola mnie zabije... Ale to mój najmniejszy problem.
Większy, to drugie O MATKO!: w dzienniku pojawiły mi się jakieś teksty, których nie pisałam! Z małym dopiskiem - komentarz. Nie rozumiem tego... Ale przecztałam.
wtorek, 12 lutego 2013
Ramona - Ktoś z Gdzieś - 21.20.31
Hej.
Jestem Ramona.
I poza tym nie wiem kim jestem.
Jak to? - zapytasz dzienniczku. A tak to!
Kiedyś kimś byłam, ale potem coś się stało mocno tragicznego i mam amnezję - tak przynajmniej twierdzi mojapsychiczka terapeutka - Biała Lola.To miła osoba, chociaż czasem wydaje mi się, że ją denerwuję. Ale cóż - innej koleżanki nie mam.
W każdym razie to ona kazała mi zacząć prowadzić dziennik. Bym "odnalazła wspomnienia w głębi siebie poprzez zapisywanie wspomnień aktualnych". Czy jakoś tak. Ja tam tego nie rozumiem, ale w końcu do ona ukończyła jakąś Bardzo Ważną Uczelnię i wie co ma mi kazać robić.
Więc... Zaczynam.
Jestem Ramona.
I poza tym nie wiem kim jestem.
Jak to? - zapytasz dzienniczku. A tak to!
Kiedyś kimś byłam, ale potem coś się stało mocno tragicznego i mam amnezję - tak przynajmniej twierdzi moja
W każdym razie to ona kazała mi zacząć prowadzić dziennik. Bym "odnalazła wspomnienia w głębi siebie poprzez zapisywanie wspomnień aktualnych". Czy jakoś tak. Ja tam tego nie rozumiem, ale w końcu do ona ukończyła jakąś Bardzo Ważną Uczelnię i wie co ma mi kazać robić.
Więc... Zaczynam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)