piątek, 18 maja 2012

Blue Ghost, Dzienniki Superbohatera 18.V.2012

Przez dwa pełne dni odpoczywałem, po tym wpadłem na pomysł żeby znaleźć kamień ewolucji dla Eeveego. Wyruszyłem więc w poszukiwania. Od Mistrza Roshiego dowiedziałem się, że znajdę go na północ od Groty Marzeń, która znajduje się w Francji. Z dotarciem na miejsce i znalezieniem tajemnego przejścia nie było problemu, zresztą jak z całą wyprawą. Kamień znajdował się od razu przy wejściu. Gdy chwyciłem go w dłonie i pokazałem mojemu Eeveemu, od razu zmienił się w Jolteona. Lecz po całym zdarzeniu przybiegły dwa nieznane mi pokemony, wiem tylko, że miały moc ziemi. Ponieważ nie znałem żadnej mocy Jolteona, kazałem mu użyć piorunów (gdyż jest on elektrycznym pokemonem). Wrogie pokemony padły po jednym ciosie, a ja wróciłem do bazy.

Po powrocie usiadłem przed komputerem i sprawdziłem, jakich ataków może używać mój Jolteon. Po dość długim czasie spędzonym z Wikinezą dowiedziałem się, że do jego umiejętności należą:

Elektrowstrząs – paraliżuje przeciwnika.
Kieł pioruna – pokemon gryzie przeciwnika, zadając obrażenia spowodowanepiorunami z zębów.
Grzmot – najsilniejszy atak elektryczny, paraliżuje przeciwnika.
Wyładowanie - paraliż trzeciego stopnia.
Fala elektryczną – paraliż drugiego stopnia.
Przyśpieszenie – Pokemon zwiększa swoją szybkość.
Szybki atak – Pokemon zadaję obrażenia z ogromną szybkością.


Dobrze wam radzę, znajdźcie sobie pokemona. Jest on bardzo pomocny i może być waszym przyjacielem. Jutro z Jolteonem udajemy się na trening wszystkich ataków.
___________________________________________________________________________________
Musicie kliknąć w obrazek, jeśli chcecie zobaczyć jak Eevee ewoluuje w Jolteona.


Dobranoc ^^

3 komentarze:

  1. hmm ja też muszę sobie jakiegoś pokemona złapać bo mam tylko kumpla pikachu, który jak wiadomo nie chce wejść do pokebola

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie się zmienia. Ja tam sobie poszukam ducha xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że znalazłeś ten kamień i że ci się udało go zmienić :D
    Własny pokemon, hmm...

    OdpowiedzUsuń