sobota, 24 listopada 2012

Sektencja, Dziennik Superdetektywa, 24 XI 2012, Sobota


Witajcie.
   Ja nawet nie potrafię się porządnie uczyć, mówię wam. Masakra. Teraz powinnam zakuwać czasowniki z języka francuskiego, a tak mi się nie chce... Kurczę, no! AstroGirl niedawno zapytała mnie o patelnię. Tak, mam patelnię. Oktawian oddał mi ją z łaski swojej.

   A co do naszej kochanej Ósemki [Okta (Tak się pisze?) to przecież 8 po łacinie.], musimy delikwenta złapać i w więzieniu umieścić za masakrę urządzoną nam w Halloween. Oj, posiedzi dobre 50 lat. Albo dożywocie się mu wpieprzy, a co! Trzeba by znaleźć jago 'bazę' [Jak byłam mała to też bazę miałam.] - ten taki pagórek - i się tam włamać. Ale wiecie co? Nie chce mi się. Postanowiłam pośmiać się z kogoś na komunikatorze. I moje prywatne piekło się obudziło.

środa, 21 listopada 2012

Ksena Wojowniczka, Dziennik Superbohaterki 21.11.2012 Środa

Wczoraj pisałam międzygalaktyczny egzamin wiedzy bohaterskiej przez niesuperbohaterów nazywany także próbną maturą. We wtorek był egzamin z języka rodzimego, czyli w naszym przypadku jest to Ziemski Polski. Niestety ogólne spotkanie superbohaterów się nie odbyło więc nie spotkałam Mytha ( tak, z tego co mi wiadomo on także pisał ). Spotkanie to nie odbyło się ze względu przemieszczenia się platformy konferencyjnej w pobliże Słońca i według organizatorów było by nam za gorąco, z czym ja się nie zgadzam bo w 10000% wolałabym to gorąco niż lodowatą salę w której musiałam pisać ten egzamin.

AstroGirl, Dzienniki Superbohaterki 21 listopada 2012



A teraz będzie o polityce. Lubicie, jak mówię o polityce, prawda?

Wczoraj, jak już trąbią wszystkie media, niejaki Brunon K chciał wysadzić Sejm. Cała Polska jest oburzona, choć pewnie nie zdziwiona - nie ja pierwsza powtarzam, że za długo już trwa ich wesoła przejażdżka na koszt państwa i ktoś powinien ich wreszcie z niej wysadzić. Pan Brunon pomylił jednak ideę i zaczął od budynku - cóż, zdarza się, za drugim razem będzie lepiej.

wtorek, 20 listopada 2012

Myth, Dziennki Superbohatera 20.11.12 r Wtorek

- Szybko schowajmy się za tym kamieniem ! Może nas nie zauważy ! - krzyknąłem do dziewczyny, lecz ta głupia idiotka nie posłuchała i chciała biec w przeciwną stronę, a że byliśmy związani to cały czas staliśmy w miejscu... A Grehot się zbliżał, był coraz bliżej. Widziałem jak mu ciekła ślinka na mój widok, już czuł smak mojego smacznego mięska (w końcu muszę być smaczny- w końcu te wszystkie komary i psy po coś muszą mnie gryźć). Nagle stało się coś co zwykle się nie dzieje ...

Moje bokserki zaczęły wibrować ! Rozpinam spodnie, patrzę na ekran na bokserkach i widzę napis "Niezwykle Tajemniczy Wysoko Technologicznie Zaawansowany Bojowy Pojazd Latający Mytha się zbliża, proszę przygotować planetę do abordażu" - tak, sam wymyśliłem to powiadomienie, znaczyło ono że albo niebawem będę musiał zrobić kupę i dostałem smsa ostrzegającego tylko że zamiast procedury 76832 mówiącej "zbliża się kupa, proszę znaleźć toaletę", wyświetliła się procedura 76831 odnosząca się do zbliżającego się Niezwykle Tajemniczego Wysoko Technologicznie Zaawansowanego Bojowego Pojazdu Latającego Mytha.
- Dlaczego grzebiesz sobie w spodniach ? - zapytała błękitno włosa.
- Zobacz! zbliża się pomoc - pokazałem jej moje bokserki z wyświetlaczem.
- Ooo, no widzę że masz całkiem spory sprzęt ...
- Wraaaaaaaaaaaaaaaaaaagangstagadak ! - zaryczał potwór, a potem o mało co nie rozpłaszczył mnie pięścią lecz udało mi się uciec, niestety nie za daleko gdyż dziewczyna stała w miejscu i przerażona gapiła się na potwora. Grehot spojrzał na nią, a ona była sparaliżowana strachem, nie mogła się ruszyć. Ręka potwora była tuż nad nią, nie miała szans... Plask !

poniedziałek, 19 listopada 2012

AstroGirl, Dzienniki Superbohaterki 18 listopada 2012



Obejrzałam wreszcie The Visitation z Piątym! :)
Jak to: czy było warto? JASNE, że było warto, choćby dla samego popatrzenia sobie na ciemnookiego pana z selerem. Zresztą chyba podświadomie tak do sprawy podchodził mój móżdżek, bo kiedy film zaczął się od tajemniczej akcji w starodawnym dworku, zapaliła się we mnie pełna aprobaty lampka pt. WoW, będzie fabuła! Cóż, widocznie obejrzenie 3/5 odcinków z nowej serii nie wpłynęło dobrze na moje oczekiwania wobec BBC i zdążyłam się już w międzyczasie przestroić, że w utworach po 2011 rdzeniem scenariuszy nie jest ciąg połączonych ze sobą skutkowo zdarzeń, tylko miłość, na szczęście... na szczęście wciąż mam te swoje kochane stare serie :)
Tak więc: był Piąty, było (co ciekawe) wściekanie się na towarzystwo (Earthlings! XD), było pertraktowanie z kosmitami, były trudy ogarniania pozaziemskiej technologii (w tym swojej własnej ) i były siekiery

Sektencja, Dziennik Superdetektywa, Poniedziałek, 19 XI 2012.


Hejo!
   Już dosyć długo nie pisałam, ale to przez to, że: 1.Nie chciało mi się. 2.Nie miałam kiedy. 3.Mamie nie pasowało, że przesiaduję na komputerze, a dla mnie Minecraft jest na pierwszym miejscu. <3 Swoją drogą, wiecie jak wygląda nauka poprzez gry? O właśnie tak:

Majnkraftowa nauka poprzez zabawę.
   Rodzic czepia się - jak to, przecież się uczysz! :D Poza tym, chłopak tej pani, to Tinky Winky. Tak, specjalnie sprawdzałam w Google jak się pisze. Oraz to jak ludzie kochają fizykę. Też ją kocham. Rozszerzona fizyka i jedynki z fizyki. Awwwww! ;)

czwartek, 15 listopada 2012

AstroGirl, Dzienniki Superbohaterki 14 listopada 2012



No ładnie - ledwo wyczaiłam, ledwo chciałam się pochwalić odkryciem, że na YouTube'owej setce najchętniej wyświetlanych pojawił się nasz krajowy utwór, porywające niczym tornado, Ona tańczy dla mnie zespołu (o jakże polsko brzmiącej nazwie...) Weekend, a już się dowiedziałam, że z niej wypadł
77 miejsce było to konkretnie. Tydzień wcześniej 91, jak meldują między innymi ci tutaj, a potem na 77. A więc, pamiętając o tym, jak bardzo nasz mały naród cieszy się poważaniem, popularnością i, dajmy na to, rozróżnialnością od Czech ( Xq ), uważam to za osiągnięcie wręcz niewyobrażalne i godne porównania do sukcesu Mydełka Fa

środa, 14 listopada 2012

Myth, Dziennik Superobhatera 14.11.12r środa

Podniosłem miecz leżący na ziemi, podszedłem do kulającego się w ogniu cyborga. Poczułem drżenie podłogi, po chwili całe więzienie drżało. Już miałem zadać decydujący cios lecz nagle tuż pod moimi stopami zaczął pękać beton ! Nagle powierzchnię przebiło wielkie wiertło, odrzuciło mnie kilka metrów w tył, straciłem przytomność...

Otwieram oczy, widzę że nadal jestem w więzieniu, mam związane ręce i nogi, rozglądam się lekko i widzę mnóstwo ubranych na czarno ludzi z karabinami, widzę jak podchodzi do mnie Klaun, już go kiedyś widziałem... Pamiętam! Dowodzi obroną zamku Białej Kruczycy! To było wtedy gdy z Amelią obserwowaliśmy zamek. Klaun szyderczo się uśmiechnął i powiedział:
- Oooo, nasza śpiąca królewna się obudziła ! Jak widzisz, Twoi koledzy już się nie obudzą. - zaśmiał się i wskazał na wielką sokowirówkę pełną czerwono białej mazi, domyśliłem się co się stało.
- Ty pierdolony psycholu ! Gwarantuje Ci że wyrwę z Ciebie kręgosłup !
- Już się tak nie rzucaj, oszczędzaj energię na spotkanie z Gorehotem - znów się szyderczo zaśmiał, wziął karabin od jakiegoś z żołnierzy i uderzył mnie nim, znów straciłem przytomność.

Przygody: Czas...

   Popatrzyłam z przestrachem na to co się stało. To co widziałam nie było normalne. Czas nie może tak po prostu stanąć. Samuel już chciał zacisnąć ręce na krtani Roberta, a ja nie wiedziałam co w tej chwili zrobić. Popatrzyłam wkoło, czy nic aby się nie dzieje, a potem...
   O jeny... Słabo mi...


   Otworzyłam z trudem oczy. Wokół śmierdziało siarką i jakby zapalono metal. Ledwo mogłam wstać no i w końcu gdy to zrobiłam, zwymiotowałam na perski dywan. Każdą część mojego ciała rozdzierał przerażający ból, a kości... wydawało mi się, że ich praktycznie nie posiadam. 

wtorek, 13 listopada 2012

AstroGirl, Dzienniki Superbohaterki 12 listopada 2012



Zaledwie trzy dni (tak? w piątek to wypadło?) minęły od momentu publikacji najnowszego fragmentu, a dokładniej 1/3 rozdziału, Tego dziwnego uczucia, a już, już zachwycone Ale osochozi?, już prośby o podrzucenie wersji PDFicznych, już te tak szczególnie ulubione przeze mnie groźby pozbawienia życia w razie zwlekania z kolejnym odcinkiem i jeszcze inne niesamowitości, o których jeszcze Wam nic nie powiem :D

Pragnę za te wszystkie sukcesy czyniące mnie wielką podziękować wszystkim i wszystkiemu, którzy wspomogli mnie duchowo ;D W szczególności komentującym, błędy wskazującym, nie-komentującym a też zachwyconym, linkującym, nawiązującym, chwalącym i kicającym

piątek, 9 listopada 2012

Ksena Wojowniczka, Dziennik Superbohaterki 09.11.2012 Piątek

Piątek, wreszcie piąteczek :D i na dodatek urodzinki mojego brata ( który nie jest superbohaterem ) już 22 :) hehe staruszek się z niego robi, ale to nic. Najważniejsze że jest piąteczek i na dodatek skończyliśmy lekcje o 11.15 bo nauczycielka musiała coś załatwić. Jakiż to wspaniały dzień... Do czasu... Można tak powiedzieć... Trochę dziwnie mi to będzie opowiedzieć, lecz postaram się.

Przygody: Blady strach

- Jestem... - szepnął metalicznym głosem. Jakże zimnym, jakże bez cienia dobroci... Nie miałam znowu siły mówić. Chciało mi się wymiotować od tego smrodu. On nie przybył tu przypadkiem. Byłam tego absolutnie pewna.
   Odwróciłam głowę w jego stronę. Był tuż przy mnie. Jego oczy zionęły czerwienią, a raczej to, co z tych oczu zostało. To był mój drogi przyjaciel...

czwartek, 8 listopada 2012

Myth, Dziennik Superbohatera 8.11.12 Czwartek

- Myyyyyyyyth ! Myyyyyyyth ! Wieeeeem żeeeee tuuuuu jeeeesteś ! Maaaaaaaamy straaaaaaażników ! Przyyyyyyyyyyyyjdź tuuuuuu ! Maaaaaasz dzieeeeeeeeeeeeeeeeesięć minuuuuuut, pooooootem iiiich wyyyyypatroszyyyyymy ! - Zabrzmiał z głośnika głos cyborga. No to sytuacja się trochę pokomplikowała, najpierw 50 m korytarza  potem sala pełna więźniów, uzbrojonych i chorych psychicznie.
- Myyyyyyyyyyyyyth ! Maaaaaaaaasz pięęęęęęęęetnaaaaaaaaście minuuuuuuut ! Pooooooooooootem bęęęęędziemy zaaaaaaaaabijać ! - Nienawidzę tego okropnego głosu, jak tylko go dopadnę to z przyjemnością postrzelę go w gardło. Podszedłem do konsoli, nadusiłem przycisk i powiedziałem do mikrofonu :
- Czego chcesz ?
- Cieeeeeeeeeebie ! - wywrzeszczał cyborg chwilę potem podszedł do kamery i ją zniszczył. Czas leciał, drzwi więzienia były podzielone na zamykane elektrycznie i hydraulicznie. Hydrauliczne zostały zamknięte całkowicie ale elektryczne można otworzyć, musiał bym wyłączyć zasilanie w całym kompleksie, w ciemności mógłbym się przedrzeć przez korytarz, lecz zanim dotrę do hali głównej zdążą rozpalić ogień. Muszę mieć coś co da mi przewagę, Rozejrzałem się po pomieszczeniu, nagle na kamerze zauważyłem coś bardzo bardzo dobrze rokującego...