Wczoraj pisałam międzygalaktyczny egzamin wiedzy bohaterskiej przez niesuperbohaterów nazywany także próbną maturą. We wtorek był egzamin z języka rodzimego, czyli w naszym przypadku jest to Ziemski Polski. Niestety ogólne spotkanie superbohaterów się nie odbyło więc nie spotkałam Mytha ( tak, z tego co mi wiadomo on także pisał ). Spotkanie to nie odbyło się ze względu przemieszczenia się platformy konferencyjnej w pobliże Słońca i według organizatorów było by nam za gorąco, z czym ja się nie zgadzam bo w 10000% wolałabym to gorąco niż lodowatą salę w której musiałam pisać ten egzamin.